Niedźwiedzie księżycowe: koreańscy działacze wzywają do zamknięcia farm

Niestety nie każdy ma tyle szczęścia, że wygrywa spore sumy w sloty online i może cieszyć się zupełną wolnością lub uzyskać bonus kasyno bez depozytu. Przykładów jest całkiem sporo i to zarówno w świecie ludzi jak i zwierząt. Symbolem zniewolenia stały się między innymi niedźwiedzie księżycowe. Ostatnio koreańscy działacze coraz mocniej wzywają do zamknięcia farm na terenie swojego kraju.

Trudne życie zwierząt

Obrońcy praw zwierząt proszą prezydenta Korei Południowej o pomoc w uratowaniu setek niedźwiedzi księżycowych żyjących na co dzień w klatkach. W całym kraju obecnie hodowanych jest ponad 400 niedźwiedzi. Czekają na śmierć, gdyż wiele osób uważa, że części tych zwierząt mogą być wykorzystywane jako lekarstwo. Niestety w Korei Południowej zabijanie niedźwiedzi w celu uzyskania żółci jest legalne.

Już od wielu lat w Azji pozyskuje się żółć z niedźwiedzi księżycowych. Tego typu praktyki przeprowadzane są między innymi na terytorium Wietnamu, Birmy, Laosu, Chin oraz wspomnianej Korei Południowej. Według medycyny chińskiej taka żółć bogata w kwas ursodeoksycholowy jest w stanie uśmierzać bóle, leczyć wybrane choroby wątroby, infekcję dróg oddechowych, nowotwory czy też likwiduje kamienie żółciowe.

Według badań może też działać przeciwgorączkowo, przeciwzapalnie. Jeszcze cięższe czasy dla tych niedźwiedzi nadeszły wraz z pandemią koronawirusa. Chińska Narodowa Komisja Zdrowia w oficjalnym rozporządzeniu uznała stosowanie zastrzyku z niedźwiedzią żółcią jako jedną z metod zwalczania COVID-19. Dlatego też drastycznie wzrósł popyt na ten składnik.

Zwierzęta trafiają na specjalne farmy, gdzie zamieniane są w obiekty do produkcji żółci. Niedźwiedź posiada wbitą metalową rurkę do pęcherzyków żółciowych, gdzie za pomocą cewnika odprowadzana jest produkowana przez wątrobę żółć. Ofiarą takich metod padają zarówno niedźwiedzie brunatne, jak i księżycowe czy też niedźwiedzie malajskie. Przez ten czas zwierzęta są stale przetrzymywane w zbyt małych klatkach. Znajdują się praktycznie cały czas w jednej pozycji, przez co łatwo u nich o choroby, depresję, zanikanie mięśni oraz śmierć. Szacuje się, że średni czas życia niedźwiedzia w takich warunkach wynosi zaledwie 5-6 lat.

Gatunek zagrożony

Niedźwiedzie himalajskie zwane właśnie księżycowymi to gatunek niedźwiedzia spokrewnionego z baribalem. Żyją jedynie w Azji, gdzie potrafią wspinać się na wysokość nawet 4700 m n.p.m. Najczęściej można je spotkać w Afganistanie, Chinach, Wietnamie, Laosie. 

Gatunek ten niestety na chwilę obecną narażony jest na wyginięcie. Wpływ na to mają dwa czynniki. Pierwszym jest coraz większa ekspansja człowieka, który zabiera zwierzętom ich naturalne tereny. Drugim są właśnie względy medyczne. Niedźwiedzie te nie tylko przetrzymywane są w klatkach ze względu na żółć, lecz także odbywają się na nie polowania, gdyż ich mięso w pewnych regionach uważane jest za przysmak.

Walka z farmami

Obrońcy praw zwierząt zaapelowali do prezydenta Korei Południowej o pomoc w uratowaniu setek niedźwiedzi księżycowych znajdujących się w klatkach. Przez lata pozbawione skrupułów zabijanie tych zwierząt praktycznie zmiotło miejscową populację, a południowokoreańscy obrońcy praw zwierząt wzywają do wprowadzenia zakazu hodowli niedźwiedzi, aby uratować malejącą liczbę. Według aktywistów na farmach w całej Korei Południowej jest ponad 400 niedźwiedzi.

Nagranie BBC z jednej z farm pokazało około 121 niedźwiedzi żyjących w brudnych i niezdrowych warunkach. U wielu z nich brakowało wybranych kończyn czy futra. Wiele niedźwiedzi często ginie walcząc z innymi osobnikami stłoczonymi w tych brudnych ciasnych przestrzeniach. Brak hibernacji zimą jeszcze bardziej wpływa na ich zdrowie czy dezorientację. Według lokalnych obrońców praw zwierząt rząd musi zakazać hodowli niedźwiedzi i zadbać o rehabilitację niedźwiedzi w rezerwatach.

Najlepsi bukmacherzy

Back to top button